
Książka amerykańskiej pisarki nawiązuje do tematyki II wojny światowej. Na rynku wydawniczym nie brakuje tego typu literatury, jednak trzeba trafić na powieść z ciekawą fabułą, niebanalnymi bohaterami, a także właściwie oddającą dramat tamtych czasów. Do takich należy właśnie „Tego ci nie powiedziałam” Kelly Rimmer.
Akcja powieści rozgrywa się równocześnie w dwóch obszarach czasowych – współcześnie, a także 80 lat wcześniej. Poznajemy Alice – mamę na pełen etat, która boryka się z problemami dnia codziennego. Zapracowany mąż zarabia na dom, a ona rezygnuje z kariery zawodowej, gdyż poświęca się wychowywaniu dzieci – 10-letniej Callie o ponadprzeciętnej inteligencji oraz 7-letniego autystycznego Eddiego. Kobieta jest zrozpaczona, gdyż jej ukochana babcia, nazywana przez nią pieszczotliwie Bunią, trafia po wylewie do szpitala. Postanawia spełnić ostatnią prośbę umierającej krewnej i lecieć do Polski, aby dowiedzieć się o losach kilku osób z listy babci. Ukochana Bunia ma problem z komunikacją po wylewie i za pomocą ikon na tablecie zostawia wnuczce skąpe wskazówki dotyczące jej poszukiwań…
Równocześnie poznajemy losy Aliny Dziak – 17-letniej dziewczyny, która mieszka z rodzicami i braćmi w Trzebini. Z dnia na dzień całe życie młodej kobiety zostaje wywrócone do góry nogami przez wybuch wojny. Najmłodsza w rodzinie, rozpieszczana przez wszystkich musi szybko dorosnąć, aby przetrwać ten trudny czas. Pomaga rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa, gdyż jej starsi bracia zostają wysłani na przymusowe roboty do Rzeszy. Jednocześnie dziewczyna nieustannie martwi się o swojego narzeczonego Tomasza, który wyjechał na studnia lekarskie do Warszawy i tam zastał go wybuch wojny. Od tego czasu Alina nie ma od niego żadnych wieści. Po kilku miesiącach okazuje się, że Tomasz ukrywa się w pobliskim lesie, gdyż udało mu się uciec ze stolicy, gdzie popadł w poważne kłopoty. Młodzi zaczynają się potajemnie spotykać i planować ucieczkę do Ameryki, zwłaszcza, że rodzice dziewczyny zostają wysłani do Auschwitz. Droga za ocean wiąże się jednak z wypełnieniem niebezpiecznej misji – przewiezieniem pod prowizorycznym gipsem na ręce kliszy ze zdjęciami przedstawiającymi prawdę o niemieckich obozach zagłady. Czy młodym uda się uciec z ogarniętej wojną Polski?
Gorąco polecam powieść K. Rimmer, gdyż porusza ona wiele ważnych tematów. Pokazuje jak wielkim wyzwaniem dla rodziców jest opieka nad dzieckiem ze spektrum autyzmu. Zwraca także uwagę na problemy związany z podziałem obowiązków w rodzinie i na to jak często niedoceniana jest matka, która „tylko” zajmuje się domem i opiekuje się dziećmi. Powieść porusza także kwestię ogromnej miłości, jaką darzy wnuczka swoją babcię. Alice mimo mnóstwa obowiązków postanawia spełnić jej ostatnią wolę i wyruszyć na drugi koniec świata w poszukiwaniu swoich korzeni. Ta podróż okazuje się ważna nie tylko dla samej bohaterki, która odkrywa, że nie musi się ograniczać wyłącznie do roli matki, ale także dla jej męża. Wade podczas nieobecności żony odkrywa, że to czym zajmuje się ona na co dzień nie jest wcale takie proste. Dzięki temu zacieśnia swoje relacje z synem i postanawia bardziej zaangażować się w opiekę nad dziećmi.
Jednocześnie widzimy do jak wielkich poświęceń są gotowi ludzie w obliczu zagrożenia. Alina z rozkapryszonej nastolatki staje się odpowiedzialną młodą kobietą, która jest w stanie zginąć za swoją rodzinę, narzeczonego, a także pomoc Żydom. Postanawia wypełnić niebezpieczną misję, mimo iż wie, że szanse na jej powodzenie są niewielkie. Ciekawa fabuła, tajemnice z przeszłości, a także nietuzinkowi bohaterowie to gotowy przepis na pasjonującą lekturę na coraz dłuższe jesienne wieczory.